Bioaktywne leki i suplementy dla wątroby należą do grupy farmakoterapeutycznej hepatoprotektorów (z łac. hepar – wątroba i protecto – chronić). Jak sama nazwa wskazuje, produkty te mają na celu ochronę hepatocytów (komórek wątroby) przed różnymi czynnikami destrukcyjnymi.
Opisy hepatoprotektorów mówią, że mogą one przywracać strukturę wątroby poprzez stymulowanie regeneracji (odbudowy) hepatocytów, zapobieganie uszkodzeniu ich błon i poprawę funkcjonowania całego układu hepatobiliarny, który oprócz wątroby obejmuje pęcherzyk żółciowy, przewody żółciowe, trzustkę i śledzionę.
Jednak medycyna oparta na dowodach jest dość sceptyczna wobec stosowania niektórych hepatoprotektorów. Powodem jest brak badań, na podstawie których można by było ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że rzeczywiście działają.
Sprawdźmy, jak można wspierać zdrowie wątroby i czy suplementy diety są zawsze do tego konieczne.
Rola wątroby w organizmie i główne zagrożenia dla jej zdrowia
Jak wiadomo, wątroba jest głównym biologicznym „filtrem” organizmu, który oczyszcza krew z wielu szkodliwych substancji. Bierze też udział w metabolizmie mikro- i makroelementów, wydziela żółć, reguluje trawienie i utrzymuje homeostazę organizmu.
Wątroba jest niezwykle wytrzymałym narządem o dużej zdolności do regeneracji. Jednak w pewnych warunkach nawet najzdrowsza wątroba może zostać „zniszczona” – m.in. przez alkohol (zwłaszcza model „mało, ale często”) i niezrównoważoną dietę (witaj fast foody!). Wątroba może też ulec uszkodzeniu, czasami nieodwracalnemu, przez wirusy zapalenia wątroby, cukrzycę itd.
Są jednak mniej oczywiste powody, dla których wątroba stopniowo podupada. Omówmy każdy z nich po kolei.
"Dolce vita
Dla zdrowia wątroby niezwykle ważne jest prawidłowe odżywianie – co oznacza umiar nie tylko w tłuszczach i alkoholu, ale także w cukrze. Nadmiar cukru w diecie powoduje próchnicę, otyłość, miażdżycę i wiele innych poważnych chorób, w tym niealkoholową stłuszczeniową chorobę wątroby (NAFLD), która z kolei może doprowadzić do marskości i raka wątroby.
Badanie opublikowane w American Journal of Clinical Nutrition wykazało, że dodatkowe 1000 kalorii dziennie pochodzące ze słodyczy prowadzi do przyrostu masy ciała jedynie w 2% przypadków. „Ale” w takich warunkach stłuszczenie wątroby występuje w 27% przypadków.
Tłuszcz w wątrobie gromadzi się głównie pod wpływem fruktozy – prostego węglowodanu, z którego około połowę stanowi cukier rafinowany. Najwięcej „naturalnej” fruktozy znajduje się w miodzie i słodkich owocach (banany, winogrona, brzoskwinie).
Nadmiar fruktozy występuje także w słodzonych napojach gazowanych i napojach energetycznych. Według badań niealkoholowa choroba wątroby i jej poważne konsekwencje częściej diagnozuje się u dorosłych i dzieci, które spożywają dużo takich napojów.
Dodatkowe kilogramy
Body positivity ma też skutki uboczne, w tym dla zdrowia wątroby. Badania wykazały, że ryzyko rozwoju niealkoholowego stłuszczenia wątroby (NAFLD) jest znacząco zwiększone u osób z nadwagą i (zwłaszcza) otyłością. Osoby dorosłe otyłe bardzo często mają NAFLD – według różnych badań w 25–90% przypadków.
Nagromadzenie tłuszczu w okolicy brzucha
Znaczny nadmiar tłuszczu w okolicy talii, nawet jeśli reszta ciała pozostaje stosunkowo szczupła, nazywa się otyłością trzewną (brzuszną). Tłuszcz trzewny gromadzi się pod mięśniami brzucha i otacza narządy wewnętrzne. Ten rodzaj tkanki tłuszczowej działa jak narząd dokrewny, istotnie zaburzając równowagę hormonalną.
Tłuszcz trzewny jest uznawany za kluczowy mediator w rozwoju i postępie niealkoholowego stłuszczenia wątroby (NAFLD) . Ponadto obecność tego tłuszczu zwiększa ryzyko rozwoju innych groźnych chorób, w tym:
- choroby niedokrwiennej serca;
- nowotworów;
- zespołu metabolicznego i cukrzycy typu 2;
- astmy;
- otępienia.
Niekontrolowane stosowanie leków i suplementów diety
Wiele leków (substancji hepatotoksycznych) negatywnie wpływa na zdrowie wątroby. Nawet zwykłe leki mają ten destrukcyjny efekt, jeśli są przyjmowane „na wszystko” i przekraczają zalecaną dawkę i/lub czas stosowania. Przede wszystkim dotyczy to popularnego środka przeciwbólowo-przeciwgorączkowego paracetamolu (acetaminofenu). Częste i/lub długotrwałe jego przyjmowanie może prowadzić do ostrej niewydolności wątroby, a nawet śmierci.
Jeśli są stosowane bez kontroli, niebezpieczne mogą być nie tylko leki, ale także suplementy diety, w tym witaminy, minerały i kompleksy witaminowo-mineralne (WMC). „Liderem” pod względem hepatotoksyczności jest witamina rozpuszczalna w tłuszczach – witamina A (retinol) . W dużych dawkach (powyżej 12 000 mcg = 40 000 IU dziennie) może uszkadzać wątrobę, powodując jej powiększenie i marskość.
Ważne jest, aby pamiętać, że suplementy diety i pozornie „nieszkodliwe” produkty – w tym ziołowe, takie jak zielona herbata, aloes, kurkuma – także mogą mieć działanie hepatotoksyczne. Wszystko zależy od dawki i wyjściowego stanu organizmu
Leki na wątrobę: co powinniśmy wiedzieć?
Wśród osób niezaznajomionych z medycyną panuje pogląd, że przyjmowanie hepatoprotektorów może ochronić wątrobę przed niemal wszystkim, włącznie ze skutkami nadużywania alkoholu i niezdrowego jedzenia. Ale czy to prawidłowa opinia? Mówiąc wprost – nie, te nadzieje mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Pomimo swojej fenomenalnej odporności, wątroba nie „wybaczy” litrów alkoholu i kilogramów fast foodów czy słodyczy, nawet jeśli połączysz je z tabletkami z apteczki.
Istnieją jednak hepatoprotektory i można je stosować skutecznie w określonych przypadkach.
Leki wspomagające funkcję i leczenie wątroby dzielą się na kilka grup:
- leki pochodzenia roślinnego;
- leki pochodzenia zwierzęcego;
- leki z niezbędnymi fosfolipidami (EFL);
- pewne aminokwasy i ich pochodne;
- antyoksydacyjne witaminy i substancje podobne do witamin.
Najczęściej stosowane, w tym dostępne bez recepty, są preparaty ziołowe, na czele z jednym z najpopularniejszych – armurarium (sylimaryna) .
Teraz przejrzymy, co wiadomo ze stanowiska medycyny opartej na dowodach o armurarium i innych lekach wspomagających wątrobę, ale podkreślmy jeszcze jedną rzecz:
... suplementy ziołowe są odpowiedzialne w 20% przypadków za uszkodzenia wątroby (statystyki USA). W niektórych przypadkach powodują uszkodzenia wątroby znacznie poważniejsze niż leki. Więc uważaj!
Armurarium (sylimaryna)
Ekstrakt z armurarium zawiera sylimarynę – dość skuteczny antyoksydant, czyli substancję, która teoretycznie zmniejsza negatywne skutki wolnych rodników (stresu oksydacyjnego) na wątrobę. Co mówią badania?
W 2003 roku przeprowadzono eksperyment, który wykazał, że sylimaryna może chronić komórki wątroby przed destrukcyjnym działaniem alkoholu – ale było to „in vitro”, na hepatocytach poza organizmem. W badaniu na małpach sylimaryna spowolniła rozwój włóknienia (zastępowania komórek wątroby tkanką łączną).
Eksperymenty laboratoryjne na myszach i hodowlach komórkowych wykazują, że sylimaryna sprzyja regeneracji tkanki wątrobowej, zmniejsza stan zapalny i chroni hepatocyty przed uszkodzeniami.
Jednak badania u ludzi nie potwierdziły jeszcze jednoznacznie tego korzystnego efektu – informacje są sprzeczne i wymagają mocniejszych dowodów.
W 2007 roku Cochrane Collaboration poinformowała, że ostropest nie jest skuteczny w leczeniu ciężkich chorób wątroby, takich jak zapalenie wątroby i choroba alkoholowa wątroby. Potwierdzają to również nowsze przeglądy.
Według optymistycznych wyników jednego eksperymentu, przyjmowanie 420 mg sylimaryny dziennie przez 2 lata poprawiło przeżywalność osób z marskością wątroby spowodowaną nadużywaniem alkoholu. Jednak inne badanie wykazało mniej korzystne wyniki – przyjmowanie 450 mg sylimaryny dziennie przez 3 lata nie przyniosło korzyści.
Nie dziwi więc, że armurarium nie znajduje się na listach zalecanych przez WHO i FDA leków do leczenia chorób wątroby. Czy jednak warto je brać „profilaktycznie”? Zasadniczo nikt nie może Ci tego zabronić – preparaty na bazie armurarium można kupić bez recepty i w zalecanych dawkach są bezpieczne. Należy jednak pamiętać o możliwych skutkach ubocznych armurarium:
- ryzyko reakcji alergicznych u osób uczulonych na rośliny z tej samej rodziny (np. ambrozja, chryzantemy, stokrotki itp.);
- ryzyko obniżenia poziomu cukru we krwi – istotne zwłaszcza przy cukrzycy typu 2, gdzie w połączeniu z lekami obniżającymi cukier może dojść do hipoglikemii.
Brakuje też danych o bezpieczeństwie stosowania preparatów z armurarium w ciąży i podczas karmienia piersią.
Inne leki na wątrobę
Oto krótkie podsumowanie tych leków z odnośnikami do aktualnych badań.
Cynk - może być wskazany w chorobie alkoholowej wątroby, ponieważ często towarzyszy jej niedobór cynku. W marskości alkoholowej 200 mg dziennie przez 1,5 miesiąca obniżyło poziom bilirubiny i poprawiło krzepliwość krwi.
Witamina E (tokoferol) – może być pomocna dla wątroby, jeśli nie jest ona uszkodzona przez alkohol. Przyjmowanie 200 mg dziennie zmniejszyło stan zapalny i włóknienie – ale badanie obejmowało tylko 22 osoby. Nie wykazało skuteczności w marskości. Ważne! Witamina E jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach (jak A, D i K), a jej wchłanianie może być zmniejszone przy uszkodzeniu wątroby. Przyjmowanie tokoferolu w dawkach powyżej 268 mg dziennie zwiększa ryzyko zgonu u osób z wczesną chorobą Parkinsona, zaburzeniami układu krążenia i chorobą wieńcową.
(Artichoke) – środek ziołowy, drugi co do popularności po ostropeście. Według badań z 2016 i 2018 pomógł zmniejszyć markery uszkodzenia wątroby w NAFLD.
Glicyryzyna z korzenia lukrecji – antyoksydant, który teoretycznie może zmniejszać stan zapalny. Badano ją głównie w leczeniu zapalenia wątroby typu C, gdzie wykazała pewne pozytywne wyniki u pacjentów nietolerujących interferonu – jednak eksperymenty były z bardzo małymi próbami i słabą metodologią. Ważne. Może podnosić ciśnienie krwi, co jest niebezpieczne przy nadciśnieniu, chorobach nerek i niewydolności serca.
S-adenozylometionina (SAM-E, ademethionina) – w przypadku marskości dawki dzienne 1,2–1,6 g poprawiały stan pacjentów oraz zmniejszały ryzyko zgonu i konieczności przeszczepu wątroby. Ważne! Nie jest zalecana przy zaburzeniach lękowych i chorobie afektywnej dwubiegunowej, ani podczas stosowania inhibitorów MAO. Może powodować zmiany koloru włosów, bóle głowy, lęk, nerwowość, bezsenność, nudności.
Poza ademethioniną istnieją inne konkretne leki o udowodnionej skuteczności – kwas ursodeoksycholowy (UDCA), L-ornityna-L-asparaginian (LOLA). Są one przepisywane jedynie przy ściśle określonych chorobach wątroby, nie stosuje się ich w profilaktyce i mają wiele przeciwwskazań oraz efektów ubocznych.
Lekarze mogą przepisać pewne leki w celu ochrony wątroby podczas długotrwałej terapii lekami hepatotoksycznymi (np. w leczeniu gruźlicy), jak również w ramach złożonej terapii marskości, zapalenia wątroby, hiperamonemii itp.
Metody „oczyszczania” wątroby: co działa?
Nic. Co więcej, różne metody „oczyszczania wątroby” są niezwykle szkodliwe, a nawet zagrażające życiu, do których niestety ucieka się wiele osób bez wiedzy medycznej.
Potrzeba regularnego oczyszczania wątroby to powszechny mit. Często podsycają go nieuczciwi producenci różnych „cudownych produktów”. Istnieją też „ludowe sposoby” – sok z cytryny z oliwą, rostopasca itd.
Dlaczego to nie działa? Ponieważ wątroba nie zatrzymuje „toksycznych” substancji, które miałyby zostać „oczyszczone”.
Ten narząd nie jest składem, w którym gromadzą się szkodliwe substancje, lecz raczej laboratorium biochemicznym, które przetwarza i neutralizuje toksyny – zarówno te, które dostają się do organizmu z zewnątrz, jak i powstające naturalnie. Pozostałości tych substancji nie zatrzymują się w wątrobie – po rozłożeniu są usuwane i wydalane z organizmu. Dlatego nie należy próbować „czyścić” wątroby z czegoś, co po prostu nie istnieje. Wątroba nie potrzebuje oczyszczania, ponieważ jej zasada działania całkowicie wyklucza taką potrzebę
Osoby wykonujące procedury „oczyszczania/odtruwania wątroby” (np. sokiem z cytryny i oliwą oraz nadmiernymi dawkami leków żółciopędnych) opisują czarną, smołowatą substancję opuszczającą organizm, którą uważają za „toksyczny osad” usunięty z wątroby.
W rzeczywistości połączenie leków żółciopędnych z sokiem z cytryny i oliwą tworzy w jelicie mieszaninę zabarwioną na zielonkawy kolor z powodu obecności bilirubiny w żółci. Ta mieszanina jest przez łatwowiernych uważana za „toksyczne produkty wydalone z organizmu”.
Oczywiście takie „oczyszczanie” nie przynosi żadnych korzyści zdrowiu wątroby, a może poważnie zaszkodzić zarówno wątrobie, jak i organizmowi jako całości. W szczególności, jeśli wykonywane jest odprowadzanie, czyli poza doustnym podaniem tłuszczów, soku z cytryny i leków żółciopędnych przykłada się do okolicy wątroby ciepły termofor. Dlaczego to niebezpieczne?
Jeżeli osoba wykonująca „oczyszczanie wątroby” ma kamienie w pęcherzyku żółciowym (cholelithiasis), mogą one przemieścić się i zablokować przewód żółciowy po zabiegu. Jeśli ktoś ma szczęście, będzie to jedynie atak kolki żółciowej trwający kilka godzin po „oczyszczaniu”. W najgorszym scenariuszu efektem takiej „pielęgnacji wątroby” może być ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego, niedrożność przewodu żółciowego wspólnego, „wyłączenie” pęcherzyka i ostatecznie jego usunięcie (cholecystektomia). I to przy założeniu, że pomoc medyczna zostanie udzielona jak najszybciej: w przeciwnym razie możliwy jest wynik śmiertelny.
„Oczyszczanie wątroby” rostopascą również prowadzi do bardzo przykrych konsekwencji – ta roślina jest wysoce hepatotoksyczna. Stosowanie preparatów rostopasowych doustnie często prowadzi do rozwoju ostrego zapalenia wątroby. Okres rekonwalescencji po takim „oczyszczaniu” może trwać do sześciu miesięcy lub dłużej. W niektórych przypadkach zdrowie wątroby nigdy się nie odzyskuje.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby opakowania wszystkich produktów na bazie rostopasu przeznaczonych do stosowania wewnętrznego zawierały ostrzeżenie, że należy je stosować jedynie ściśle na zalecenie lekarza. Hepatotoksyczność rostopasu jest opisana we wszystkich współczesnych wytycznych dotyczących niebezpiecznych ziół, a także w wytycznych hepatologicznych.
* * *
Jeśli pojawią się objawy takie jak nudności, utrata apetytu, ból w prawym górnym kwadrancie, należy najpierw skonsultować się z gastroenterologiem. Lekarz zaleci USG narządów jamy brzusznej, badania krwi (morfologia i biochemia) oraz inne badania. Bardzo prawdopodobne jest wykrycie np. zastoju żółci lub kamieni w pęcherzyku żółciowym. W takich przypadkach lekarz przepisze odpowiednie leczenie.
Jeśli rozpoznana zostanie konkretna choroba wątroby, zostanie też wdrożone odpowiednie leczenie, które oczywiście nie będzie obejmować żadnego „oczyszczania”. Jak już wspomniano, choroby wątroby nie rozwijają się z powodu nagromadzenia szkodliwych substancji w wątrobie – nie gromadzi ona niczego, mechanizm rozwoju choroby jest inny. Jaki to mechanizm?
Na przykład gdy wątroba musi przetworzyć zbyt wiele substancji toksycznych, w tym alkoholu (etanolu), rozkładając je na mniej szkodliwe produkty – te produkty rozkładu z czasem uszkadzają mitochondria komórek wątroby (hepatocytów). W rezultacie kumulują się reaktywne formy tlenu, pojawia się deficyt energetyczny i rozpoczyna się zapalenie komórek wątroby. Pod wpływem tego zapalenia hepatocyty zaczynają obumierać i są zastępowane przez tkankę łączną (włóknienie). Jeśli ten proces nie zostanie zatrzymany na czas, rozwinie się marskość. Ponieważ wątroba „nie umie” sygnalizować swoich problemów bólem, marskość zwykle diagnozuje się w zaawansowanym stadium, gdy leczenie nie jest już możliwe.
Rozwój niealkoholowego stłuszczenia wątroby (NAFLD), o którym mówiliśmy na początku artykułu, również nie ma nic wspólnego z „toksycznymi osadami”. Ono rozwija się w wyniku nadmiernego gromadzenia tłuszczu w hepatocytach na skutek otyłości, zespołu metabolicznego lub cukrzycy typu 2.
Dlatego radzimy wszystkim naszym czytelnikom, by nie dać się zwieść pseudonaukowym teoriom i nie próbować „oczyścić” wątroby w domu. W razie jakichkolwiek niepokojących objawów lub nawet profilaktycznie lepiej skonsultować się z lekarzem – lekarzem rodzinnym, gastroenterologiem lub hepatologiem
Zapobiegaj chorobom wątroby: porady i zalecenia
„Oczyszczanie wątroby” jest niepotrzebne i niebezpieczne, suplementy diety mają ograniczone działanie – jak więc postępować, by chronić i wzmacniać wątrobę? Po prostu nie zatruwaj jej świadomie – a resztę ten wyjątkowy narząd zrobi sam. Przydatne wskazówki:
- Utrzymuj prawidłową masę ciała – pomocne są obliczenia BMI (wskaźnik masy ciała) uwzględniające różne typy budowy (astetyczny, normosteniczny, hiperstheniczny). Unikaj gromadzenia tłuszczu w okolicy talii;
- minimalizuj spożycie alkoholu, tłuszczów, rafinowanego cukru, fruktozy, substancji słodzących (wiele z nich jest toksycznych dla wątroby i nerek);
- Jedz zdrowo i urozmaicono („talerz Harvarda”, dieta nordycka lub śródziemnomorska), pij dużo wody;
- nie zaniedbuj umiarkowanej aktywności fizycznej;
- nie przyjmuj leków ani suplementów bez konsultacji z lekarzem; nie przekraczaj zalecanych dawek i czasu stosowania;
- w razie jakichkolwiek „sygnałów alarmowych” ze strony organizmu ogólnie i wątroby w szczególności – skonsultuj się niezwłocznie z lekarzem.
Oczywiście wiele z tych rad może wydać się banalnych, zwłaszcza w porównaniu z reklamami „cudownych produktów do oczyszczania wątroby” i innymi „magiczymi pigułkami”. Jednak przestrzeganie tych prostych zaleceń zapewni bezpieczeństwo Twojej wątroby przez lata. To naprawdę wyjątkowy organ o fantastycznej zdolności regeneracji. Nie obciążaj go więc i nie przeszkadzaj mu w wykonywaniu jego pracy, aby w przyszłości nie musieć przyjmować leków na wątrobę przepisanych przez lekarza.
Zespół Liki24 życzy zdrowia i doskonałych wyników badań wątroby!